|
Nie jest łatwo znaleźć koniec świata. Epoka odkryć geograficznych już dawno minęła, teraz w każdym zakątku świata można znaleźć fast food, Internet i turystów. Patagonia to jedno z ostatnich miejsc, w których czas płynie wolniej. Niegościnne warunki naturalne, surowy klimat, bliskość Antarktydy i oddalenie od tak zwanego cywilizowanego świata spowodowały, iż postęp cywilizacyjny toczy się tam wolniej a podróżników jest niewielu. Jest to kraina surowa i dzika, utrwalona na niewielu fotografiach i opisana przez niewielu pisarzy. Wyruszamy więc w te niegościnne tereny i zapraszamy do wzięcia udziału w naszej przygodzie właśnie poprzez Internet. Argentyna to także jedno z największych skupisk polonijnych. W rejonie wodospadów Iguazu polscy Jezuici zakładali słynne misje, polscy rolnicy karczowali dżunglę i budowali pierwsze osady. W surowej Patagonii znajduje się wielka polska biblioteka, a także najdalej oddalony od Polski pomnik orła białego. W tym kraju większość swojego życia spędził Witold Gombrowicz, pisząc swoje słynne dzieła, ale także wywierając wielki wpływ na argentyńskie życie kulturalne i zawierając przyjaźnie z tak wybitnymi argentyńczykami jak Jorge Louis Borges. Na naszą wyprawę wybraliśmy sierpień nie tylko dlatego, iż jest okres wakacyjny w Polsce. Sierpień to w Argentynie koniec zimy - okres pomijany zwykle przez turystów i podróżników. Wieją wtedy niezwykle silne antarktyczne wiatry, śnieg powoli się topi, a surowa zima z oporami przeradza się w południową, skromną wiosnę. Przypływają pingwiny, które spędziły zimę na morzu, przylatują pierwsze ptaki, u wybrzeży okres godowy zaczynają foki i wieloryby. Te niezwykłe zjawiska chcielibyśmy utrwalić na fotografii, zwłaszcza, że większość przyrodników i fotografów dociera tam latem. |